hej jutro chce zawitać na BABKE jaki warun z Slanej i z Krowiarek ? da sie foczyc z dołu?
Post został pochwalony 0 razy
Wysłany: Pon 20:06, 09 Kwi 2012
ajala
domownik
Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 403
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Mikołow
Byłem w środę 4.04. podchodzilismy od Lipnicy.
Śnieg praktycznie od dołu , góra trochę wywiana ,
ale dało się obejść .Ostatnie noce mroziło , to chyba nie powinno być większych zmian.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez ajala dnia Wto 10:03, 10 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
[quote="ajala"]Byłem w środę 4.04. podchodzilismy od Lipnicy.
Śnieg praktycznie od dołu , góra trochę wywiana ,
ale dało się obejść .Ostatnie noce mroziło , to chyba nie powinno być większych zmian.[/quote]
Wczoraj byłem z Gorolazem37 żółtym szlakiem od Slanej Vody. Podczas podejścia narty założyliśmy dopiero za drewnianym mostkiem na potoku. Od tego miejsca było dużo zbetonowanego śniegu. Jeśli chodzi o zjazd to zjeżdżaliśmy ze szczytu Żlebem Poszukiwaczy Skarbów - u góry śniegu mało ( wywiany i zlodowaciały) a na dole zdecydowanie lepiej. Trzeba uważać na liczne wystające kamienie. Galeria wkrótce.
Byliscie cierpliwi. To jest wjazd do Poszukiwaczy 4 kwietnia:
Wymiekłem i poszedłem w Szeroki. Tam było lepiej, ale bez przesady.
pzdrw
Krzysiek
Post został pochwalony 0 razy
Wysłany: Śro 20:17, 11 Kwi 2012
Vasya
rozkręcam się
Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów
Szeroki najlepiej wziąć jego lewą odnogą u góry (patrząc na niego z góry) bo w głównym żlebie w najwęższym miejscu wystają skałki. Później rzeczywiście śniegu nawiane jak nigdy.
Znacznie lepsze opcje to z Lodowej przełęczy Piarżystym żlebem, później pola śnieżne i wzdłuż żółtego.
Również ze szczytu Małej Babiej centralnym zboczem b.dobry warun. Byliśmy tuż przed świętami.
wczoraj widziałem ślady nart z okolic Brony, tam jest jeszcze stosunkowo dużo śniegu ale ciągle puch bez podkładu
Górny Płaj już za to mniej więcej zdatny na biegówki, byle ostrożnie bo kamienie miejscami jeszcze wystają
Wróciliśmy z Babiej, śnieg niby jest, ale bez podkładu (od wysokości Markowych, minimalnie lepiej). Na dole lodowisko, bez śniegu właściwie (wychodzą borówczyny)...
No wczoraj było pieknie . Tak jak semow wspomniał, na podejściu tak smacznie wyglądała polana nad wiatą...przy zjeździe już rozjeżdżone przez dwóch grubasów na skuterach .
Jak nie ma śniegu, to motorów jakoś w górach nie widać, albo przynajmniej gdzie indziej ich jest niewiele. Za to "sku...-terowcy" jakoś czują się bezkarni na zakazy.
I jeszcze te szkółki/wypożyczalenie skuterów z organizowanymi wycieczkami - jakaś paranoja. Może niech wyasfaltują szlaki w górach i postawią wysokie ekrany dzwiękoszczelne - nie będzie trzeba delektować się naturą.
Buraków nigdy za mało na tym świecie niestety nie będzie.
Po prostu musimy migrować do leśnej jazdy, tam skutery nie mają szans.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Łorzełek dnia Pon 21:55, 14 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
E tam nie mają. Tylko patrzeć jak pojawi sie dyscyplina skuterowa w odmianie extreme.
K
Post został pochwalony 0 razy
Wysłany: Czw 12:53, 17 Sty 2013
kubak_mtb
rozkręcam się
Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: KRK
semow napisał:
Od Slanej Vody bardzo dobre warunki. Mnóstwo puchu, ciężko się rozpędzić.
Wybieramy się na Babia, a nie znam tych terenów od słowackiej strony. Chcemy zjechać do Slanej Vody i wrócić na Babią. Czy zjazd żółtym szlakiem i podejście z powrotem żółtym jest optymalne, czy są jakieś inne fajniejsze warianty?
Proszę o podpowiedź.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez kubak_mtb dnia Czw 12:54, 17 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Od Slanej Vody bardzo dobre warunki. Mnóstwo puchu, ciężko się rozpędzić.
Wybieramy się na Babia, a nie znam tych terenów od słowackiej strony. Chcemy zjechać do Slanej Vody i wrócić na Babią. Czy zjazd żółtym szlakiem i podejście z powrotem żółtym jest optymalne, czy są jakieś inne fajniejsze warianty?
Proszę o podpowiedź.
Tu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Zdr.
B
Post został pochwalony 0 razy
Wysłany: Nie 10:07, 20 Sty 2013
kubak_mtb
rozkręcam się
Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: KRK
bocian napisał:
kubak_mtb napisał:
semow napisał:
Od Slanej Vody bardzo dobre warunki. Mnóstwo puchu, ciężko się rozpędzić.
Wybieramy się na Babia, a nie znam tych terenów od słowackiej strony. Chcemy zjechać do Slanej Vody i wrócić na Babią. Czy zjazd żółtym szlakiem i podejście z powrotem żółtym jest optymalne, czy są jakieś inne fajniejsze warianty?
Proszę o podpowiedź.
Tu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Zdr.
B
Dziękuję dotarłem do tego artykułi. Byliśmy, ale zjechaliśmy w stronę Lipnicy podeszliśmy z powrotem i zjechaliśmy przez Bronę. Warunki świetne.
Potem się zrobiło babiogórsko - hardokorowo godzina 13:40, szczyt Babiej -
Ciekawostką jest to, iż słynny PTTKowski klub wysokogórski postanowił uczcić rocznicę bycia ratowanym na Babiej Górze... kolejnym wyjściem na nią w ekstremalnych warunkach, równie bez organizacji jak w zeszłym roku - w rozrzuconych podgrupach, bez komunikacji jak rok temu... To taka moja mała obserwacja z dzisiaj...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Sefer dnia Nie 21:39, 20 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Nie 22:33, 20 Sty 2013
grzesiok
domownik
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kłodzko/Wrocław
Sefer napisał:
słynny PTTKowski klub wysokogórski postanowił uczcić rocznicę bycia ratowanym na Babiej Górze... kolejnym wyjściem na nią w ekstremalnych warunkach, równie bez organizacji jak w zeszłym roku - w rozrzuconych podgrupach, bez komunikacji jak rok temu...
no to trzeba mieć wybitną fantazję może uczynią z tego tradycję....
Co do samych warunków - na grani kalafiory, zastrugi i inne "wietrzne cuda", ale twardo i da się nawet dobrze jechać.
W krzakach poniżej fajny zsiadły puch, trochę trzeba uważać na zakopane małe świerki, w lesie w rejonie Ciepłego Potoku - bajka zjazdowa;) jak na tegoroczne warunki, da się dojechać do parkingu bez strat w ślizgu.
W sobotę (19.01) zjazd do Slanej Vody - od grani do szałasu rewelacja, poniżej znośnie.
Na marginesie o naszych kamaradach na skutrach - popołudniu wjechali w rezerwat, zgubili się w gęstniejącej mgle, jeden pijany zgubił skuter i wrócił na piechotę, kolejny skuter utknął gdzieś na górze. Rewelacja.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 7Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7Następny