a raczej ich brak na daną chwilę , wybrałem się dzisiaj od leśniczówki w obidowej wzdłuż potoku lepietnica na śladówkach - które to również nie okazały się być pomocne, na polanach jakoś ujdzie ale w lesie kamole i zmarznięta na kość ziemia przysypane 10 cm dosłownego zdradliwego puszku, nie lepiej było na grani spalonego w kierunku rozdziela - reasumując - jakakolwiek działalność narciarska w tej chwili mija się z celem. chyba jedynie boiska pozostają .
pozdr
k.
Post został pochwalony 0 razy
Wysłany: Nie 17:02, 20 Gru 2009
longin
rozkręcam się
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kraków
Dzięki za info. Miałem w planach jutro rano wybrać się na Turbacz w ramach rozruchu. Ale w takim razie...
chciałem dzisiaj w akcie desperacji wybrać się na maciejową - podejść i zjechać kilka razy - (stok naśnieżony) ale przy + 12 oraz obfitym deszczu chyba bardziej na ryby lub na narty wodne nad czorsztynem - no nie pamiętam świąt BN z tak kapryśną pogodą...
pozdr
k.
Post został pochwalony 0 razy
Wysłany: Pią 16:50, 25 Gru 2009
gorky
rozmowny
Dołączył: 23 Paź 2009
Posty: 54
Przeczytał: 0 tematów
No ja zastanawiam sie czy jutro nie podjechac gdzies - Polczakowka, Maciejowa, a moze Snieznica...
Ale nie wiem czy warto w ogole z domu wychodzic w taka pogode...
No ja zastanawiam sie czy jutro nie podjechac gdzies - Polczakowka, Maciejowa, a moze Snieznica...
Ale nie wiem czy warto w ogole z domu wychodzic w taka pogode...
Ja zaryzykowałem, pojechaliśmy z bratem do Jurgowa.
Było z 5 osób na stoku.
Padało tylko troszkę, warto było się ruszyć
śmiesznie pisać o warunkach przywyciągowych ale byłem na polczakówce - po wczorajszych opadach deszczu i dzisiejszym spadku temp. twardo jak fiks, więc krawędzie trza mieć zrobione na żyletę (czego dokonał w moich deskach niejaki KubaR - dobra robota !) - 10 ludziów na krzyż jeździło więc warto .
Powróciwszy z quasi-ukraińskich ostępów (tzn. spod Gorlic ) byłem dziś na Polczkówce. Twardo cholerycznie (aż się chce kupić narty zjazdowe) ale za to pusto - 3 osoby.
Kuba
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez KubaR dnia Nie 20:49, 27 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
jest nieźle a będzie jeszcze lepiej - uprzejmie donoszę iż działalność narciarska w gorcach całkiem możliwa - byłem wczoraj na turbaczu (na BC bez fok)- w porywach około 50 cm świeżgo na takim minimalnym lodowym podkładziku - w lesie niestety trza czujnie...
pozdr
konrad
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez kampress dnia Pon 8:00, 04 Sty 2010, w całości zmieniany 1 raz
wróciłem właśnie z rekonesansu tradycyjną trasą w okolice turbacza od obidowej. zainspirowany porannym dość mocnym opadem śniegu aczkolwiek b. krótkim oraz warunkami z zeszłego weekendu wybraliśmy się doliną lepietnicy z forumowym PiotrkiemL w kierunku grani - praktycznie wszystko spłyneło od zeszłego weekendu gdzie było okoł 40-50 cm śniegu - u góry dramat śniegu starego 0 cm - świerzego 1-2 cm - jednym słowem porażka - narty grzecznie znieśliśmy ze spuszczonymi głowami .
k.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez kampress dnia Nie 15:57, 10 Sty 2010, w całości zmieniany 1 raz
Jeśli moge to i ja coś powiem na temat warunków(dotyczy szlaków od Nowego Targu):
zółty szlak od Wsołowej lub przez Rabczan zwanej do krzyża(czyli tam gdzie jest kapliczka myśliwska na łączeniu szlaku żółtego z czarnym) aż na Turbacz można zasówać na biegówkach częściowo polanami ale szlakiem też można-lód z warstwą śniegu czyli ubita droga. Śniegu jest jakieś 15-20cm na polanach.
Zielony szlak jedynie od Bukowiny Waksmundzkiej na Turbacz ale zaznaczam, że dużo gorzej ze śniegiem niż na żółtym szlaku.
na szlaku tobołów - obidowiec - schronisko na starych wierchach warunki sniegowe kiepskie, sniegu doslownie 5 cm, trawa wystaje spod sniegu. rano dosc mocno popadalo ale wyglada na to ze tylko w dolinach. na upartego da sie zafoczyc. pozdrawiam
na szlaku tobołów - obidowiec - schronisko na starych wierchach warunki sniegowe kiepskie, sniegu doslownie 5 cm, trawa wystaje spod sniegu. rano dosc mocno popadalo ale wyglada na to ze tylko w dolinach. na upartego da sie zafoczyc. pozdrawiam
no to cieniutko, jak na taką zimę jaka jest w miastach
coś zaczęło sypać... straszą śnieżycami oczywiście w tv - a jak wiemy tv - kłamie - tak czy siak do 1000 npm w okolicach rabki jest OK - oram więc prawie dzień w dzień na śladówkach - na tury niestety nadal za mało - wczoraj w końcu debiut BC miał niejaki KubaR - śmiechu co nie miara - polecam polanami na maciejową w okolicach czerwonego szlaku - oraz pętelka w masywie krzywonia - od leśniczówki przez "dział" do kościółka na piątkowej - powrót polanami w okolicach żółtego szlaku.
Nie debiut a powrót po 25 latach Co nie zmienia faktu, że zabawa przednia, w życiu mnie tak nie sponiewierało....
Kuba
ale przyznasz że sprzęt "nieco" inny niż te 25 lat wstecz... i wybiera przysłowiowe "ptoki" oraz całą prawdę o umiejętnościach jazdy... - a jakbyś zobaczył swoją minę wczoraj na zjazdach - ja lałem do rozpuku .
konrad
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez kampress dnia Śro 9:20, 20 Sty 2010, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Śro 9:36, 20 Sty 2010
KasiaA
domownik
Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kraków
kampress napisał:
...
ale przyznasz że sprzęt "nieco" inny niż te 25 lat wstecz... i wybiera przysłowiowe "ptoki" oraz całą prawdę o umiejętnościach jazdy... - a jakbyś zobaczył swoją minę wczoraj na zjazdach - ja lałem do rozpuku .
konrad
Nie ma to jak na kumpla Kampressa liczyć zawsze sobie zrobi dobrą zabawe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 5Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5Następny