shadowofacloud |
rozmowny |
|
|
Dołączył: 21 Kwi 2015 |
Posty: 38 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Skąd: warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Obawiam się, że nartę, która będzie się dobrze sprawować w puchu, na wyciągu i na długich turach ciężko będzie znaleźć. Ale na tury i na wyciąg możesz celować w uniwersalne narty turowe (taki all mountain) typu Seven Summits Dynafita. Lekkie, nie za wąskie, bardzo przyjazne i uniwersalne. Używam ich z butami z serii TLT - wcześniej TLT5 (bardzo wąskie!), teraz TLT6.
--> [link widoczny dla zalogowanych]
Na łatwie i średnio trudne tury (powiedzmy do S3-S4) będą w sam raz. Jeśli z czasem nabierzesz ochoty na bardziej wymagające zjazdy albo ściganie się, dokupisz wyspecjalizowany model. W głębokim puchu sprawują się IMO średnio, ale to może wynikać z moich braków w technice, albo z faktu, że mam relatywnie krótką nartę (163 cm przy wzroście 172 cm). Tak czy inaczej, zawsze wychodziłem z założenia, że na pow trzeba dedykowanej, bardzo szerokiej narty, na której ciężko będzie podchodzić.
W zjeździe na przygotowanym stoku Seven Summits też są OK - na pewno nie mają tego promienia skrętu, co dedykowane, mocno taliowane slalomki, nie wchodzą też tak na krawędź, ale do rekreacyjnej, nawet w miarę szybkiej, jazdy są OK.
Atomiki, o których wspominasz są IMO za twarde na pierwsze kroki w terenie, mimo przełącznika ski/walk. Sam używam 120-tek (Raptory Heada) do nart slalomowych i po jeździe w TLT (szczególnie bez usztywniacza), czuję się w nich nieco bezradny przez pierwsze godziny. Nie mają też otworów na coraz popularniejsze wiązania kolcowe, co w ogranicza możliwe opcje do wiązań skrzynkowych.
Foki - raczej nie. Dedykowane foki Dynafita (i kilku innych producentów, których teraz sobie nie przypomnę) mają specjalne zaczepy z przodu i z tyłu, które pasują do odpowiednich otworów na narcie. Natomiast przy dobrze dobranej długości, uniwersalne zaczepy sprawują się równie dobrze.
Ale, tak jak napisał kolega wyżej - zajrzyj do takiego Tatratrade, czy Yurty i przetestuj różne kombinacje. |
|