Część
Może naiwne i śmieszne pytanie , ale jak ustawiacie buty podchodząc pod górę na nartach - w pozycji do chodzenia czy do zjazdu, czy to np. zależy od nastromienia stoku?
Pozdrawiam
Darek
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez DarekK dnia Nie 17:04, 07 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Szymon ale ty jesteś nie pomocny... kolega ma problem a ty się śmiejesz
Ustawiaj sobie tak: zjazd - do zjazdu, a chodzenie do chodzenia. Pewnie ułatwi ci to życie
Tak jak kiedyś słyszałem rozmowę:
— Pani, to ja na USG, czy mammografię?
— A po zdjęciu biustonosza to cycki są dalej tam gdzie były?
— No tak...
— To na USG. Na mammografię jak będą dużo niżej.
Autentyk. Babinka nie kumała medycznego tłumaczenia.
Babciu, co to jest impotencja?
Jasiu... po chwili namysłu powiedziała babcia nie chcąc demoralizować wnuka. Impotencja to jest jak granie w bierki rozgotowanym spagetti.
jak ustawiacie buty podchodząc pod górę na nartach - w pozycji do chodzenia czy do zjazdu, czy to np. zależy od nastromienia stoku?
Jeśli chodzi o tą wajchę "walk-ski", to już koledzy naprowadzili na właściwy trop. Ale ponadto:
- klamry (szczególnie górne) rozpięte, skorupa luźna;
- botek wewnętrzny ciasno związany/spięty;
botek pracuje w skorupie, noga nie trze o botek = mniej bąbli.
jak ustawiacie buty podchodząc pod górę na nartach - w pozycji do chodzenia czy do zjazdu, czy to np. zależy od nastromienia stoku?
Jeśli chodzi o tą wajchę "walk-ski", to już koledzy naprowadzili na właściwy trop. Ale ponadto:
- klamry (szczególnie górne) rozpięte, skorupa luźna;
- botek wewnętrzny ciasno związany/spięty;
botek pracuje w skorupie, noga nie trze o botek = mniej bąbli.
Pozdrawiam
Stachu
Warto dodać, że to sprawdza sie tylko w przypadku botków wiązanych. Jeżeli masz botek bez wiązania to polecałbym raczej chodzić w zapiętej skorupie. Oszczędzisz sobie dużo bólu i czasu na przekłuwanie bąbli.
Warto dodać, że to sprawdza sie tylko w przypadku botków wiązanych. Jeżeli masz botek bez wiązania to polecałbym raczej chodzić w zapiętej skorupie. Oszczędzisz sobie dużo bólu i czasu na przekłuwanie bąbli.
pozdrawiam[/quote]
Chwili, chwila.
Jakie "tylko"?
Przykład F1. Botek nie wiązany. Po odpięciu(wajcha w górę), skorupa luzuje się na maksa i nie dociąga się jej do chodzenia. Żadnych obtarć u mnie i znanych mi użytkowników. Może to efekt zginającej się skorupy? Jeżeli ładuję F1 w Diamiry jest już gorzej. Usztywniona wiązaniem skorupa zaczyna pracować względem botka na pięcie.
Warto dodać, że to sprawdza sie tylko w przypadku botków wiązanych. Jeżeli masz botek bez wiązania to polecałbym raczej chodzić w zapiętej skorupie. Oszczędzisz sobie dużo bólu i czasu na przekłuwanie bąbli.
pozdrawiam
peregrin trochę nie tak... - zniwelować ruchy stopy w nadmiernej skorupie do chodzenia możemy za pomocą środkowej klamry tej która ściąga podbicie - resztę klamer a w szczególności cholewka na luźno - na maxa czyli w większości butów na końcu drabinki na chaczyku i z luźno przeplecionym velkro... - Twoim sposobem to dopier sobie możemy narobić kłopotu tzn - bąbli... . oczywiście wszystko dot. zestawu z termobotkiem - ze zwykłym problem raczej nie powinien istnieć.
k.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez kampress dnia Pon 13:57, 08 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Warto dodać, że to sprawdza sie tylko w przypadku botków wiązanych. Jeżeli masz botek bez wiązania to polecałbym raczej chodzić w zapiętej skorupie. Oszczędzisz sobie dużo bólu i czasu na przekłuwanie bąbli.
pozdrawiam
Jano napisał:
Chwili, chwila.
Jakie "tylko"?
Przykład F1. Botek nie wiązany. Po odpięciu(wajcha w górę), skorupa luzuje się na maksa i nie dociąga się jej do chodzenia. Żadnych obtarć u mnie i znanych mi użytkowników. Może to efekt zginającej się skorupy? Jeżeli ładuję F1 w Diamiry jest już gorzej. Usztywniona wiązaniem skorupa zaczyna pracować względem botka na pięcie.
Jeśli chodzi o tą wajchę "walk-ski", to już koledzy naprowadzili na właściwy trop. Ale ponadto:
- klamry (szczególnie górne) rozpięte, skorupa luźna;
- botek wewnętrzny ciasno związany/spięty;
botek pracuje w skorupie, noga nie trze o botek = mniej bąbli.
Darek,jak tak założysz butki to posuwanie foczek sama przyjemność
Ja tu o technice a wy macie kosmate myśli Ale to wina kiepskich warunków śniegowych i mała ilość godzin spędzonych na posu..... przepraszam na turowaniu tak na was działa
koniec tematu.
Post został pochwalony 0 razy
Wysłany: Śro 9:31, 10 Lut 2010
Żuczek
domownik
Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 184
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawa
Wracając do adremu, to w moich Denali TT niezależnie czy (i jak) zapnę/odepnę klamry to cierpię. Doppiero Compeed pomaga
Wracając do adremu, to w moich Denali TT niezależnie czy (i jak) zapnę/odepnę klamry to cierpię. Doppiero Compeed pomaga
to może warto popracować nad butem. mnie Structura PRO żarła do żywego - po dniu na turach zwykłe buty przez miesiąc bolały sa maszynki do formowania skorup i mozna wypchnac co nieco tam gdzie boli. u mnie wszelkie obcierki zniknely jak reka odjął. Mamy taką maszynkę u siebie w firmie na Balickiej w KRK (REVOR), a i Witek na Halczynie profesjonalnie takie usługi świadczy. trochę kasy, dzień lub dwa roboty i często po problemie
Post został pochwalony 0 razy
Wysłany: Śro 12:58, 10 Lut 2010
Żuczek
domownik
Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 184
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawa
Obcieram pięty i to nie tylko w "moich" butach. Nie jestem pewien czy formowanie skorupy by pomogło.
Obcieram pięty i to nie tylko w "moich" butach. Nie jestem pewien czy formowanie skorupy by pomogło.
spróbuj zastosować podpiętki o odpowiedniej grubości - w zależności ile tego luzu występuje, dociągnij nieco klamrę spinającą śródstopie - jeśli obcierasz pięty w różnych butach to najprawdopodobniej trafiasz na modele nie pod Twoją stopę - spróbuj kiedyś przymierzyć któryś z modeli garmonta - zobaczysz czy jest różnica - jeśli tak to wnioski same się nasuwają...
poszukaj na forum o butach i ich ewentualnych korektach - było tego sporo...
k.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez kampress dnia Śro 13:11, 10 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Śro 15:01, 10 Lut 2010
Żuczek
domownik
Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 184
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawa
W moim przypadku to pewnie kwestia dopasowania wkładki.
znim kupiłem czytałem sporo i wykonałem MKM.
Butów zmieniać nie chcę, bo są super wygodne i niźle dopasowane.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Żuczek dnia Śro 15:01, 10 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Obcieram pięty i to nie tylko w "moich" butach. Nie jestem pewien czy formowanie skorupy by pomogło.
Czasami rozwiązaniem jest skarpeta z cieniutkiej lycry - anektujesz cichcem swojej babie pończochy/rajtuzy i czynisz z tego skarpety. Na nie, normalnie, skarpeta męska
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 2Idź do strony 1, 2Następny